wtorek, 6 grudnia 2016

"Wiosenna bujność traw" 1961


Jeśli każdy melodramat traktujący o miłości nastolatków miałby tak głęboką i dojrzałą wymowę jak "Wiosenna bujność traw" być może ten gatunek cieszyłby się większym poważaniem. Jednak nie każdy reżyser to Elia Kazan, który potrafi zachować idealną równowagę pomiędzy wątkiem miłosnym a szerszym kontekstem wydarzeń. "Wiosenna bujność traw" poprzez ukazanie uczucia dwójki młodych bohaterów obnaża obyczajowe konwenanse, społeczne uprzedzenia oraz podwójną moralność amerykańskiego społeczeństwa lat 20. ubiegłego wieku. W pełnej krasie błyszczy tu Natalie Wood, ale film zapowiada też narodziny zupełnie nowej gwiazdy, Warrena Beatty. 

niedziela, 13 listopada 2016

"Hombre" 1967


Martin Ritt i Paul Newman tworzyli udany tandem reżysersko-aktorski już od końca lat 50., gdy po raz pierwszy spotkali się na planie "Długiego, gorącego lata". W następnej dekadzie wspólnymi siłami nakręcili jeszcze pięć filmów (Martin Ritt w owym czasie chyba najchętniej robiłby filmy tylko z Newmanem). "Hombre" jako ostatni z tych filmów okazał się naprawdę godnym zwieńczeniem ich wieloletniej współpracy. Ten dramat w westernowym anturażu ukazuje bohatera, który za zbyt jasną skórą skrywa prawdziwie indiańskie oblicze. To gorzka lekcja historii, ale i jedna z najbardziej gorzkich ról w całym dorobku Paula Newmana. 

poniedziałek, 26 września 2016

"W królestwie lodu" Hampton Sides

Nie ma chyba lepszego motta, które trafniej oddawałoby ducha pionierskich wypraw polarnych niż słowa Alfreda Tynnesona pochodzące z "Ulissesa": "walczyć i szukać - i nie ustępować". Ich uniwersalny charakter sprawiał, że chwalono nimi tak zwycięzców jak oddawano hołd zwyciężonym. Podobna dewiza i wielkie nadzieje musiały towarzyszyć też uczestnikom wyprawy polarnej Jeannette, która latem 1879 roku wypływała na podbój bieguna północnego. Ich poprzednicy albo przepadli bez wieści gdzieś w lodach dalekiej północy albo - jeśli mieli więcej szczęścia - zostali odnalezieni na wpół żywi przez zapuszczające się z rzadka w tamte regiony statki. Wyprawa Jeannette miała nie podzielić ich losu. 

Po latach dramatyczne przejścia tej ekspedycji doczekały się zainteresowania ze strony współczesnego autora. Hampton Sides, bo o nim mowa miał słuszne powody sądzić, że ta historia zasługuje na przypomnienie. W końcu niewielu już dziś pamięta o amerykańskiej wyprawie arktycznej pod dowództwem kapitana De Longa. Wówczas jednak było to ogromne wydarzenie mające - przynajmniej w zamyśle - przynieść rozwiązanie zagadki bieguna północnego. Zatem Jeannette wyruszała praktycznie w nieznane opierając swe plany jedynie na niepewnych teoriach i przypuszczeniach. Jak zwykle w takich wypadkach liczono się z ryzykiem, ale myślano przede wszystkim o potencjalnej szansie i nowych odkryciach. Załoga Jeannette, choć niewątpliwie twarda, zaprawiona w bojach nie spodziewała się takiego rozwoju wypadków, które stały się jej udziałem wkrótce po opuszczeniu bezpiecznych przystani stałego lądu. 

poniedziałek, 19 września 2016

"Ból kamieni" Milena Agus

Milena Agus w swojej debiutanckiej książce "Ból kamieni" znajduje ciekawe wytłumaczenie dla poplątanych losów swojej babki. Otóż, autorka skłonna jest wierzyć, że cały ogrom szeroko pojętej niestabilności życiowej może spaść na jedną osobę w rodzinie, po to aby reszta mogła cieszyć względnie spokojną i szczęśliwą egzystencją. "W każdej rodzinie musi być ktoś, kto zapłaci daninę szaleństwa, żeby została zachowana równowaga między porządkiem a nieporządkiem", pisze Agus. Ten nieco romantyczny pogląd można z łatwością obalić tezą o dziedziczności niektórych zaburzeń psychicznych, gdzie z pokolenia na pokolenie przekazywane są różne niezdrowe skłonności do zamieniania własnego życia w piekło. 

wtorek, 9 sierpnia 2016

"Pole" 1990


Nie mniej dramatyczny jak "Dom z piasku i mgły" i równie przygnębiający jak "Lewiatan", film Jima Sheridana "Pole" ukazuje jeszcze jeden wymiar konfliktu o nieruchomość, tym razem w warunkach irlandzkich połowy ubiegłego wieku. Jego bohaterami są ludzie prości, żyjący w zgodzie z naturą, często w biedzie, ale nadal mający swoją godność i swoje marzenia - nawet jeśli jest to kawałek niezbyt urodzajnej ziemi. Niestety, tacy ludzie bywają często z góry na straconej pozycji, co wyraźnie widać w obrazie uznanego irlandzkiego reżysera, który w historii jednego człowieka uchwycił historię całego narodu.