 |
| "Trwałość pamięci" Salvadora Dali, 1931 r. |
Patrząc na piętrzące się wokół mnie książki jak i odłożone filmy zaczynam rozumieć, że już dawno się dałam złapać w pułapkę, którą niepostrzeżenie zastawiłam sama na siebie. Wcale nie mam na myśli niepowstrzymanej żądzy kupowania wszystkiego co mi wpadnie w ręce. Niezliczoną ilość razy odprowadzałam tęsknym wzrokiem książki na półkach księgarni i wychodziłam z niczym. A mimo to przez lata chyba jednak nie próżnowałam, bo dorobiłam się ładnej kolekcji wyśmienitych książek i płyt. Cieszy mnie sam ich widok i perspektywa spotkania w bliżej nieokreślonej przyszłości. W istocie to, że zawsze są pod ręką działa tylko na ich niekorzyści. Z kolei fakt, że to moje upragnione książki i filmy - jak wszystko wskazuje świetne - tylko pogarsza jeszcze sprawę, bo konsekwentnie odkładam je na później. Każda z tych pozycji stanowi osobną obietnicę tego co czeka w związku z nimi w przyszłości.