Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologiczny dramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologiczny dramat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

"Bezbronne nagietki" 1972


"Bezbronne nagietki" to jeden z tych filmów, które zawdzięczają swój rozgłos (skądinąd zresztą skromny) przede wszystkim nazwisku reżysera. Gdyby tylko film ten nakręcił jakiś pomniejszy reżyser - a nie Paul Newman - bardzo łatwo byłoby go przeoczyć i równie trudno do niego dotrzeć. Tymczasem nawet po tylu latach "Bezbronne nagietki" wielu obejrzy przynajmniej z ciekawości, a każdy szanujący się fan Paula Newmana też wcześniej czy później na niego trafi. I tym razem przekonamy się, że Newmana nie opuszcza to specyficzne upodobanie do rzeczy, z którymi nigdy w żaden sposób nie mógł się identyfikować, ale które najwidoczniej doskonale rozumiał. Jego wrażliwość jako artysty konsekwentnie wyrażała się nie tylko w filmach, w jakich grywał, ale też w tej mniejszej garstce, jaką wyreżyserował.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Pływak" 1968


Frank Perry za swoich najlepszych czasów kręcił cudowne, zwykle niewiele dłuższe niż półtorej godziny filmy, w których za każdym razem zdążył prześwietlić człowieka na wylot. W podobnych kategoriach mieści się obowiązkowo również "Pływak", niekonwencjonalne studium upadku z Burtem Lancasterem w tytułowej roli i życiowej formie. Oglądając ten film ryzykujemy konfrontację z niewygodną prawdą oraz wstrząs wywołany płynnym przejściem z krainy ułudy do rzeczywistości. Twórcy filmu wskazują też palcem bezpośrednio na nas prowokując pytaniem wprost z plakatu: "Czy mówiąc o "Pływaku" masz na myśli też siebie?". 

czwartek, 30 czerwca 2016

"UV" aka "Ultrafiolet" 2007


Tęsknota za filmami w klimacie "Basenu" czy "Noża w wodzie" doskwiera mi szczególnie w takie upalne dni jak teraz. Jak zdążyłam się już przekonać to niedoścignione wzory w swoim gatunku, a szanse na znalezienie równie dobrych - współczesnych czy starszych - produkcji są raczej niewielkie. A jednak udało mi się w końcu obejrzeć - a francuskiemu reżyserowi, Gilesowi Paquet-Brennerowi znacznie wcześniej nakręcić - film utrzymany w podobnej stylistyce i w podobnym nurcie. "Ultrafiolet" to jak na moje oko obraz znajdujący się gdzieś w połowie drogi między "Nożem w wodzie" a "Basenem". Nie oznacza to, że "Ultrafiolet" stanowi jakiś akt naśladownictwa, bo to całkiem niezależny filmowy byt, rządzący się swoimi prawami i przy okazji czerpiący z najlepszych tradycji kina europejskiego.

wtorek, 26 maja 2015

"Basen" 1969


Wydaje się, że o wielkim sukcesie filmu "Basen" w dużej mierze przesądziła już jego obsada. Film od razu wzbudził zainteresowanie z tego względu, że w główne role wcielili się tu Romy Schneider i Alain Delon czyli prywatnie para, której związek z wielkim hukiem zakończył się kilka lat wcześniej. Na ekranie ich uczucie odżywa jeszcze raz, być może po raz ostatni w tak sugestywnej i pięknej formie. A my dajemy się ponieść tej namiętności kwitnącej bezpośrednio na naszych oczach. Możemy również zachodzić w głowę jaki charakter ma to wzajemne przekomarzanie się pomiędzy aktorami - czy to wystudiowana gra aktorska, a może echa wspomnień albo przypływ nowej fali uczuć. 

poniedziałek, 9 lutego 2015

"Nóż w wodzie" 1962


Roman Polański mógł tylko bezradnie patrzeć jak jego pierwszy pełnometrażowy film staje się obiektem drwin. W Polsce do zbiorowego ataku na "Nóż w wodzie" dołączyli wszyscy, których głos cokolwiek znaczył, łącznie z krytykami i politycznymi prominentami. Dziennikarze wypominali reżyserowi, że zamiast dyplomu szkoły filmowej ma międzynarodowe prawo jazdy, a z jego filmem obchodzili się równie szorstko. W tych okolicznościach Polański podjął decyzję, która zaważyła na jego dalszej karierze. Postanowił wyjechać z kraju i osiadł na dłużej we Francji. "Po takim przyjęciu wiedziałem, że miną długie lata, zanim będę mógł w Polsce zrealizować następny film".

wtorek, 7 października 2014

"Dni wina i róż" 1962


Niezrażona - nomen omen - niedociągnięciami "Pętli" postanowiłam zmierzyć z kolejnym filmem podejmującym problematykę uzależnienia. Tym razem w wersji amerykańskiej. Gdy mowa o alkoholizmie to warto wspomnieć o "Dniach wina i róż". Wartość tego filmu podkreśla fakt, że nie służy on tylko rozrywce, ale jest również wykorzystywany przez ośrodki odwykowe w Stanach. Rozumiem dlaczego i zdaję sobie też sprawę, czemu polska "Pętla" raczej nigdy nie nada się do podobnych celów terapeutycznych. 

wtorek, 30 września 2014

"Pętla" 1957

Trudno o bardziej przygnębiający film niż "Pętla", skromna polska produkcja z 1957 roku. W samym środku ponurego miejskiego krajobrazu umieszczono głównego bohatera borykającego się z problemem alkoholowym. Kuba nie jest jednak skończonym alkoholikiem, bo powziął poważne kroki by rzucić nałóg. Jego ratunkiem mają być środki farmakologiczne (tj. antabus) przepisane przez lekarza. Kuba nerwowo odlicza godziny do udania się do przychodzi. Wielkie wsparcie otrzymuje od swojej dziewczyny, która ma również towarzyszyć mu podczas wizyty u lekarza. Tymczasem ona wychodzi do pracy zostawiając mężczyznę samego ze swoimi myślami i problemami. Kubę dzielą jedynie godziny od "wielkich zmian", jednak mają to być to godziny wypełnione samotnością i niepokojem.  Czeka go prawdziwy sprawdzian.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

"Przerwana lekcja muzyki" 1999


Ostatnio cały czas przekonuję się, że bardzo dobre filmy nie tylko się nie starzeją, ale z powodzeniem można powracać do nich wielokrotnie. Niezależnie od tego ile razy widziało się je wcześniej potrafią budzić równie silnie emocje jak na początku. Takie właśnie zaangażowanie towarzyszyło mi przy filmie "Przerwana lekcja muzyki". I nic w tym dziwnego (bo to w istocie świetny film) tyle tylko, że widziałam go już co najmniej 4 razy (na przestrzeni około 10 lat).

środa, 6 listopada 2013

"Ostatnie lato" 1969


"Ostatnie lato" zaczyna się jak niepozorny film dla nastolatków, a kończy z impetem godnym "Władcy much". Niemniej jednak wciąga od pierwszej minuty, a wraz z rozwojem zdarzeń staje się coraz bardziej zaskakujący i głęboki. Zupełnie niespodziewanie ten mało znany film ukazał mi młodość w całej swojej okazałości - równie piękną co brutalną. Naprawdę, takie filmy się pamięta na długo!

piątek, 23 sierpnia 2013

"Skłóceni z życiem" 1961


"Skłóceni z życiem" to film, który przeszedł do historii, dzięki okolicznościom powstania. Warto poznać ich ogólny zarys by w pełni zrozumieć ten film. Arthur Miller tworzył od wielu lat scenariusz z rolą skrojoną specjalnie dla swojej ówczesnej żony, Marilyn. Gdy w końcu doszło do kręcenia filmu ich małżeństwo było już w stanie rozpadu. Miller nie ułatwiał wtedy Marilyn pracy; nie tylko nieustannie zmieniał scenariusz i kwestie, ale także ingerował w jej rolę. Poza tym aktorka miała już wówczas poważne problemy ze zdrowiem i lekami. Podobno ze względu na jej przekrwione oczy zaniechano kręcenia w technikolorze. Ale nie tylko ona, bo cała ekipa przeżywała swoje problemy - reżyser, John Huston oddawał się bez opamiętania się hazardowi, a Montgomery Clift nadużywał leków. Na planie w dusznym, gorącym klimacie Nevady wybuchały ciągłe kłótnie, które podsycało jeszcze notoryczne spóźnianie się Marilyn. Wszystkie te niesprzyjające okoliczności towarzyszyły powstaniu "Skłóconych z życiem". Mimo wszystko film nie przemienił się w katastrofę. W rezultacie powstało symboliczne pożegnanie z kinem Clarka Gable, Marilyn Monroe, a w dalszej kolejności także Montgomery Clifta.

Czy jednak odsuwając całą tą otoczkę na bok można doszukać się znamion arcydzieła w filmie? Zdania są podzielone, a prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.

piątek, 8 marca 2013

"Trzy oblicza Ewy" 1957


 Wyobrażam sobie miny widzów, którzy obejrzeli ten film w latach 50. w ten sposób pierwszy raz stykając się z dysocjacyjnymi zaburzeniami osobowości (zarówno w życiu jak i na wielkim ekranie). Obraz dosadnie przedstawił mi problem i zapewne pozostawił z wieloma pytaniami oraz refleksjami na ten właśnie temat. Ja natomiast po raz pierwszy zetknęłam z tą samą kwestią przy okazji innego filmu pt. "Sybil". Niemniej jednak to film Johnsona pozostaje pierwszym poważnym przedstawicielem podejmującym tę tematykę przez co  zasługuje na szczególną uwagę.

wtorek, 4 września 2012

"Capote" 2005


"Capote", dramat biograficzny, 2005 r.
w reżyserii Bunnetta Millera,
na podstawie książki Geralda Clarka.

 Film o powstaniu ostatniej powieści Trumana Capote i jego upadku jako pisarza

W 1966 roku Truman Capote wydał w końcu (bo po 6 lat pracy) swoją najlepszą powieść pt. "Z zimną krwią". Książka ta odsłania kulisy głośnego morderstwa popełnionego na czteroosobowej rodzinie Clutterów przez Perry'ego Smitha oraz Richarda Hickocka. Sprawców skazano na karę śmierci. Zbrodnia ta wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością, ale także całą Ameryką.  Początkowo w głowie Capote zrodził się pomysł na skromny artykuł o wpływie tej zbrodni na mieszkańców Holcomb. Jednak z czasem pisarz zaczął coraz bardziej dostrzegać potencjał tej historii, a co gorsze obudziła się w nim niezdrowa fascynacja mordercami. Niemal do końca przeprowadzał z nimi rozmowy, które  szybko przekształciły się w intymne zwierzenia.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

"Kto się boi Virginii Woolf?" 1966


Przez wielu krytyków film "Kto się boi Virginii Woolf?" uznawany jest za najlepszy w bogatym dorobku Elizabeth Taylor. Słowa te znajdują potwierdzenie choćby w nominacjach do Oscara w 1967 roku - na 8 nominacji film zgarnął w sumie 5 statuetek w tym za najlepszą rolę pierwszoplanową dla Taylor. Natomiast sama Liz przyznała, że to właśnie film "Kto się boi Virginii Woolf?" jest jej ulubionym. Być może to ze względu na Richarda Burtona, który był jej partnerem nie tylko na planie tej produkcji, ale także przez długie lata w życiu ...

sobota, 5 maja 2012

"Dobranoc mamusiu" 1986


Ten film należy do dwóch kobiet. One są tu najważniejsze - matka i córka. Ten wieczór, ten pusty dom stanowią dla nich jedynie nieme tło. Tego wieczoru córka pyta matki gdzie jest pistolet ojca. Matka nie przeczuwając niczego złego wskazuje miejsce, w którym trzymana jest broń. Następnie ta młodsza czyszcząc lufę owej broni od niechcenia oznajmia matce, że jeszcze dziś zrobi z niego użytek ... i popełni samobójstwo.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

"Kobieta pod presją" 1974

"Kobieta pod presją", dramat, 1974 r.
w reżyserii Johna  Cassavetesa.
oryg. "A woman under the influence"


John Cassavetes, reżyser filmu „Kobieta pod presją” powiedział kiedyś „reżyseria nie jest niczym innym, jak rodzajem prostytucji, która mnie kompletnie nie interesuje”.  W praktyce oznaczało to tworzenie tak samo niezależnych jak nietuzinkowych produkcji. Oglądając „Kobietę pod presją” trzeba zapomnieć o nagłych zwrotach akcji ani chwytach typowych dla hollywoodzkiego kina.  Odpowiednie podejście do tego filmu oszczędzi widzowi przyszłych rozczarowań. Należy więc nastawić się na film głęboki, aczkolwiek długi, niewygodny i trudny w odbiorze. 

środa, 14 grudnia 2011

Osobowość wieloraka w literaturze i filmie

Osobowość wieloraka to fascynujący temat (jak i ciężka choroba), który znalazł swe odzwierciedlenie w wielu książkach i filmach. Poniżej kilka propozycji filmowych jak i literackich, które podejmują ten problem.