Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frank Perry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frank Perry. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Pływak" 1968


Frank Perry za swoich najlepszych czasów kręcił cudowne, zwykle niewiele dłuższe niż półtorej godziny filmy, w których za każdym razem zdążył prześwietlić człowieka na wylot. W podobnych kategoriach mieści się obowiązkowo również "Pływak", niekonwencjonalne studium upadku z Burtem Lancasterem w tytułowej roli i życiowej formie. Oglądając ten film ryzykujemy konfrontację z niewygodną prawdą oraz wstrząs wywołany płynnym przejściem z krainy ułudy do rzeczywistości. Twórcy filmu wskazują też palcem bezpośrednio na nas prowokując pytaniem wprost z plakatu: "Czy mówiąc o "Pływaku" masz na myśli też siebie?". 

środa, 6 listopada 2013

"Ostatnie lato" 1969


"Ostatnie lato" zaczyna się jak niepozorny film dla nastolatków, a kończy z impetem godnym "Władcy much". Niemniej jednak wciąga od pierwszej minuty, a wraz z rozwojem zdarzeń staje się coraz bardziej zaskakujący i głęboki. Zupełnie niespodziewanie ten mało znany film ukazał mi młodość w całej swojej okazałości - równie piękną co brutalną. Naprawdę, takie filmy się pamięta na długo!