![]() |
Roman Polański mógł tylko bezradnie patrzeć jak jego pierwszy pełnometrażowy film staje się obiektem drwin. W Polsce do zbiorowego ataku na "Nóż w wodzie" dołączyli wszyscy, których głos cokolwiek znaczył, łącznie z krytykami i politycznymi prominentami. Dziennikarze wypominali reżyserowi, że zamiast dyplomu szkoły filmowej ma międzynarodowe prawo jazdy, a z jego filmem obchodzili się równie szorstko. W tych okolicznościach Polański podjął decyzję, która zaważyła na jego dalszej karierze. Postanowił wyjechać z kraju i osiadł na dłużej we Francji. "Po takim przyjęciu wiedziałem, że miną długie lata, zanim będę mógł w Polsce zrealizować następny film".

