Można stracić głowę dla ekspedycji polarnej sprzed ponad wieku, co więcej można stracić sporo pieniędzy i pół życia na to by próbować odtworzyć jej losy. Jedni nazwą to po prostu dziwną fascynacją, inni obsesją, a dla jeszcze innych będzie to już czyste szaleństwo. Z kolei sama zainteresowana, Bea Uusma mówi tu o miłości, która zaczęła się niewinnie, bo od lektury dzienników by potem przerodzić się w uporczywe poszukiwanie prawdy na temat pewnej wyprawy polarnej. Ta niesłabnąca ciekawość i zaangażowanie, z jakim autorka podchodzi do tematu udziela się i nam, czytelnikom – "myślę "my", chociaż tak naprawdę to przecież tylko ja", ale nie, Bea Uusma z pewnością nie jest już dłużej osamotniona.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na faktach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na faktach. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 października 2017
czwartek, 12 stycznia 2017
Endurance czyli niezwykła podróż Ernesta Shackletona
![]() |
| Dość upiorny widok Endurance skutej lodem, fot. Frank Hurley, 1915 |
Apsley Cherry-Garrard tak podsumował kiedyś dokonania wielkich polarników: "do naukowej organizacji wyprawy dajcie mi Scotta; do podróży zimowej Wilsona; do osiągnięcia bieguna i niczego więcej Amundsena; a gdy wpadnę w tarapaty to za każdym razem chcę mieć przy sobie Shackletona". To właśnie ten ostatni zapisał się w sposób szczególny w historii badań polarnych, choć paradoksalnie nie osiągnął żadnych większych sukcesów na tym polu. Szeroko-zakrojone wyprawy, w których brał udział zawsze kończyły się w podobny sposób - ich stawką za każdym razem okazywało się po prostu życie. I właśnie tutaj Shackleton nie miał sobie równych - z największych opresji potrafił wyjść obronną ręką. Jego ostatnia ekspedycja na Antarktydę wciąż zalicza się do najśmielszych takich przedsięwzięć.
poniedziałek, 26 września 2016
"W królestwie lodu" Hampton Sides
Nie ma chyba lepszego motta, które trafniej oddawałoby ducha pionierskich wypraw polarnych niż słowa Alfreda Tynnesona pochodzące z "Ulissesa": "walczyć i szukać - i nie ustępować". Ich uniwersalny charakter sprawiał, że chwalono nimi tak zwycięzców jak oddawano hołd zwyciężonym. Podobna dewiza i wielkie nadzieje musiały towarzyszyć też uczestnikom wyprawy polarnej Jeannette, która latem 1879 roku wypływała na podbój bieguna północnego. Ich poprzednicy albo przepadli bez wieści gdzieś w lodach dalekiej północy albo - jeśli mieli więcej szczęścia - zostali odnalezieni na wpół żywi przez zapuszczające się z rzadka w tamte regiony statki. Wyprawa Jeannette miała nie podzielić ich losu.
Po latach dramatyczne przejścia tej ekspedycji doczekały się zainteresowania ze strony współczesnego autora. Hampton Sides, bo o nim mowa miał słuszne powody sądzić, że ta historia zasługuje na przypomnienie. W końcu niewielu już dziś pamięta o amerykańskiej wyprawie arktycznej pod dowództwem kapitana De Longa. Wówczas jednak było to ogromne wydarzenie mające - przynajmniej w zamyśle - przynieść rozwiązanie zagadki bieguna północnego. Zatem Jeannette wyruszała praktycznie w nieznane opierając swe plany jedynie na niepewnych teoriach i przypuszczeniach. Jak zwykle w takich wypadkach liczono się z ryzykiem, ale myślano przede wszystkim o potencjalnej szansie i nowych odkryciach. Załoga Jeannette, choć niewątpliwie twarda, zaprawiona w bojach nie spodziewała się takiego rozwoju wypadków, które stały się jej udziałem wkrótce po opuszczeniu bezpiecznych przystani stałego lądu.
poniedziałek, 9 maja 2016
"Titanic. Pamiętna noc" Walter Lord
Tragedia Titanica jest dla mnie źródłem nieustającego zdumienia - z każdym obejrzanym dokumentem czy filmem fabularnym to się w ogóle nie zmienia. Wciąż przyjmuję tę historię z pewnym niedowierzaniem, bo przypomina mi ona raczej zmyślny scenariusz uzupełniony o mądre przesłanie niż rzeczywiste wydarzenie (w jakimś sensie to po prostu nie mieści mi się w głowie czyli zupełnie tak jak zdezorientowanym i zszokowanym pasażerom Titanica). O początkach tej legendy możemy mówić już wtedy gdy ten wspaniały statek tonął, a nikomu z tam obecnych nawet przez myśl nie przeszło, że właśnie stają się jej częścią. Wkrótce Titanic z wraku urósł do rangi symbolu - symbolu zgubnej pewności siebie i braku pokory wobec sił natury. A dziś gdy leży na dnie i coraz bardziej obrasta rdzą, emocje z nim związane wcale nie słabną, a zainteresowanie nie maleje. To przywileje legendy.
Jedna z najważniejszych publikacji poświęconych Titanicowi porusza przede wszystkim ludzki wymiar tej tragedii, odsuwając na bok domniemane przyczyny czy popełnione błędy. Walter Lord napisał "Pamiętną noc" jeszcze na długo przed odkryciem wraku Titanica, ale w samą porę by dopuścić do głosu pokaźne grono uczestników tamtych znamiennych wydarzeń. Na obraz tonącego statku składują się tu doświadczenia ludzi, którzy mimowolnie i niemal symbolicznie odzwierciedlali przekrój ówczesnego społeczeństwa. Jednak nie mniej ważne okazują się relacje pochodzące od członków załogi, którzy w odróżnieniu od pasażerów prawie od początku zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji.
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Literatura polarna - przegląd
Wcześniej zdarzyło mi wielokrotnie szukać jakiegoś spisu literatury polarnej, który posłużyłby mi jako wskazówka w moich prywatnych dociekaniach. Niestety, zawsze bez skutku. Dlatego sama postanowiłam przystąpić do realizacji takiego małego projektu. Wydaje mi się to nawet naturalne, gdyż grzebiąc od jakiegoś czasu w tym temacie, zdążyłam się już w nim nieźle zorientować. Oczywiście, nie robię tego tylko dla siebie; mam nadzieję, że pomogę tym wszystkim, którzy mają podobne zainteresowania. Wiem, że kto raz zetknął się z tą tematyką, ma szanse skończyć podobnie jak ja.
poniedziałek, 1 lutego 2016
Ostatnia wyprawa Scotta
Mianem "Ostatniej wyprawy Scotta" określono dzienniki, które dowódca wyprawy polarnej w latach 1910-1912, Robert Falcon Scott prowadził przez cały swój pobyt na Antarktydzie*. Ich początek wyznacza wypłynięcie okrętu "Terra Nova" z portu w Nowej Zelandii w listopadzie 1910 roku. Przez blisko półtorej roku Scott z zadziwiającą dokładnością notował swoje wrażenia, opisy życia (nie)codziennego w bazie czy wreszcie przygotowania do wielkiej wyprawy na południe. Nadrzędnym celem Scotta i jego towarzyszy miało być właśnie zdobycie Bieguna. Podróż ta jednak przeobraziła się w prawdziwy dramat. "Te proste notatki i nasze martwe ciała niech opowiedzą nasze dzieje". I tak po wielu miesiącach odnaleziono zwłoki Scotta i jego dwóch towarzyszy, a przy nich również dzienniki. Ich ostatnie fragmenty odczytano zdruzgotanym pozostałym członkom wyprawy by mogli zrozumieć jak doszło do tej tragedii. A czytając je nawet dziś pozostajemy nie mniej wstrząśnięci jak oni wtedy.
wtorek, 19 maja 2015
Borgiowie między Bogiem a prawdą
![]() |
| Na okładce Cezar Borgia |
Historia rodziny Borgiów może okazać się wciągająca nie tylko w ujęciu proponowanym przez filmowców, szczególnie tych z Showtime. Książka historyczna Roberto Gervaso na ten sam temat była dla mnie doskonałym dopełnieniem serialu. Po jego obejrzeniu odczuwałam jeszcze spory niedosyt i miałam wiele pytań, na które odpowiedzi odnalazłam dopiero we wspomnianej książce. Przerobiłam więc losy Borgiów jeszcze raz, ale tym razem z zupełnie innej perspektywy, tej wiernej prawdzie historycznej. W końcu nie wiemy jak z Borgiami rozprawił się Bóg, ale wiemy przynajmniej jak osądziła ich historia.
Tematem o szczególnym znaczeniu, choć często niedocenianym jest kontekst kulturowo-historyczny tamtych wydarzeń. Panowanie Aleksandra VI przypadło na czasy generalnego zepsucia, upadku moralnego i ciągłych waśni pomiędzy krnąbrnymi włoskimi rodami. O Rzymie tamtego okresu mówiono, że "jeśli istnieje piekło to Rzym jest na nim zbudowany". Rodrigo Borgia nie był święty, ale jego poprzednicy i następcy też nie byli wiele lepsi, bo hańbili się podobnymi grzechami. Niezaprzeczalnym faktem pozostaje jednak to, że Borgia przypominał bardziej głowę świeckiego państwa niż Kościoła. Niewątpliwie miał pełne ręce roboty, bo sojusznicy szybko stawali się wrogami i na odwrót. W obliczu ciągłych intryg i konfliktów, kwestie wiary i sprawy Kościoła schodziły na dalszy plan. Poza tym jeśli jako papież sam nie potrafił się nawrócić to jak miał doprowadzić do nawrócenia innych grzeszników? Przykład płynął z góry.
Tematem o szczególnym znaczeniu, choć często niedocenianym jest kontekst kulturowo-historyczny tamtych wydarzeń. Panowanie Aleksandra VI przypadło na czasy generalnego zepsucia, upadku moralnego i ciągłych waśni pomiędzy krnąbrnymi włoskimi rodami. O Rzymie tamtego okresu mówiono, że "jeśli istnieje piekło to Rzym jest na nim zbudowany". Rodrigo Borgia nie był święty, ale jego poprzednicy i następcy też nie byli wiele lepsi, bo hańbili się podobnymi grzechami. Niezaprzeczalnym faktem pozostaje jednak to, że Borgia przypominał bardziej głowę świeckiego państwa niż Kościoła. Niewątpliwie miał pełne ręce roboty, bo sojusznicy szybko stawali się wrogami i na odwrót. W obliczu ciągłych intryg i konfliktów, kwestie wiary i sprawy Kościoła schodziły na dalszy plan. Poza tym jeśli jako papież sam nie potrafił się nawrócić to jak miał doprowadzić do nawrócenia innych grzeszników? Przykład płynął z góry.
wtorek, 7 kwietnia 2015
"Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary" Lawrence Wright
Scjentologia nie lubi gdy się o niej pisze (zwłaszcza prawdę). Już niejednego autora podejmującego ten temat organizacja doprowadziła do ruiny finansowej albo załamania nerwowego. Ta agresywna polityka wobec przedstawicieli niezależnych mediów przynosi jednak wymierne skutki w postaci niewielkiej ilości publikacji poświęconych scjentologii. Mimo licznych skandali z jej udziałem nadal panuje raczej mgliste pojęcie czym naprawdę jest. Rzecz w tym, że scjentologia pilnie strzeże swoich tajemnic i wyjątkowo niechętnie o nich mówi. Z takimi trudnościami musiał zmierzyć też Lawrence Wright, który z niespotykanym rozmachem zabrał się do tematu, a w efekcie stworzył demaskatorskie studium scjentologii.
poniedziałek, 2 lutego 2015
"Halucynacje" Oliver Sacks
wtorek, 25 lutego 2014
"Tsunami" Sonali Deraniyagala
Autorka książki "Tsunami", Sonali Deraniyagala jest rozbitkiem. Cudem uratowana od śmierci,
lecz skazana na życie w cieniu wielkiej tragedii. Koszmar Sonali rozpoczął się
wraz z uderzeniem w wybrzeża Sri Lanki tsunami, które pochłonęło wszystkich jej
najbliższych. To co jej się przytrafiło sama określiła jako "statystyczne nieprawdopodobieństwo". Gdy
ludzie widzieli ją krótko po tragedii, nie kryli niedowierzania: "Wszyscy spoglądali na mnie ze zgrozą.
Straciła dzieci? I męża, i rodziców? „Popatrzcie na tę biedaczkę, to nie do
uwierzenia, że cała jej rodzina zginęła”. Czy to o mnie tak mówią?". Zresztą
do niej samej długo nie docierało, że to dzieje się naprawdę.
wtorek, 14 stycznia 2014
"Niemożliwe" 2012
"Niemożliwe", dramat, katastroficzny, 2012 r.
reż. Juan Antonio Bayona
oryg. "Lo imposible"
reż. Juan Antonio Bayona
oryg. "Lo imposible"
Gdy już myślałam, że żaden film jest w stanie mnie pochłonąć to w akcie swoistej desperacji postanowiłam obejrzeć głośny film Boyony z ubiegłego roku. Ostatnio moje zniechęcenie do filmów bierze się z ciągłych rozczarowań produkcjami, które powinny idealnie trafiać w mój gust. Tymczasem one trafiają jak kulą w płot, a mnie trafia szlag. Marzyłam o filmie, który choć na chwilę oderwie mnie od rzeczywistości, nie znudzi w połowie i nie będę marudzić o jego nieudolności. Tak więc, nie spodziewałam się zbyt wiele po "Niemożliwe" i byłam przygotowana na kolejną większą lub mniejszą porażkę ze mną w roli widza. I właśnie w tych okolicznościach poznałam naprawdę wartościowy obraz.
sobota, 23 listopada 2013
"Na południe od Lampedusy" Stefano Liberti
Barcelona albo
śmierć. Wbrew pozorom to nie hasło fanatycznych kibiców piłkarskich ani radykalnych
Katalończyków. To motto wielu Afrykańczyków, którzy za wszelką cenę pragną
przeprawić się na Stary Kontynent. Najczęściej jednak ich marzenia o Europie
kończą się gdzieś na szlakach tranzytowych przecinających wzdłuż i wszerz północną
Afrykę. Nieoficjalne trasy wiodące ku newralgicznym punktom na południowej granicy
Unii Europejskiej uczęszczane są tłumnie przez potencjalnych nielegalnych imigrantów.
Tam też spotyka ich Stefano Liberti, autor reportażu "Na południe od Lampedusy".
Wsłuchując się w ich głosy tworzy wnikliwą mapę tego zjawiska.
wtorek, 29 października 2013
"Jakuck" Michał Książek
"Jakuck" to
wielowymiarowa opowieść o życiu w mieście na końcu świata zbudowana wprawnym
piórem Michała Książka. Jej solidne filary stanowią dzieje historyczne tego
regionu oraz filologiczne i kulturowe konteksty. Całość ładnie uzupełniają
trafne uwagi na temat życia codziennego mieszkańców. Jest to zatem książka
gdzie wycieczki ulicami współczesnego Jakucka przecinają się z wyprawami w
przeszłość - do okresów przymusowych zsyłek, i dalej do niespokojnych czasów pierwszych
osiedleńców. Ponadto autor okazał się wrażliwy nie tylko na dotkliwe mrozy, ale
również na język mieszkańców i odgłosy natury.
piątek, 11 października 2013
"Mój ojciec Romulus" Raimond Gaita
Raimond Gaita
jest cichym spadkobiercą słów, czynów i przedziwnych losów swoich przodków.
Stał się on również ich kronikarzem z chwilą napisania biograficznej książki "Mój ojciec Romulus". Gaita czyniąc swego ojca głównym bohaterem powieści w
piękny sposób okazał mu szacunek oraz wdzięczność. I dobrze zrobił ponieważ
Romulus był nie tylko wyjątkowym rodzicem, ale też człowiekiem. Poza tym
patrząc na losy tej rodziny przekonujemy się, że można zachować najważniejsze
wartości i godność nawet w najbardziej niesprzyjających okolicznościach.
poniedziałek, 30 września 2013
"JFK" 1991
"JFK", dramat polityczny, 1991 r.
reż. Oliver Stone
na podstawie książek Jima Marrsa i Jima Garrisona
Nominacja do Oscara za najlepszy film w 1992 r.
Czy wiecie, że 22 listopada 2013 roku upłynie dokładnie 50 lat od zamachu na prezydenta USA, Johna F. Kennedy'ego ? Choć mija już pół wieku to wydaje się, że emocje wciąż jeszcze nie opadły. Na pewno oliwy do ognia dodał w 1991 roku Oliver Stone swoim filmem "JFK". Ten film to przekonująca i spójna wizja spisku, którego ofiarą miał stać się jeden z najważniejszych ludzi na świecie. "JFK" to również hołd dla ludzi, którzy za wartość najwyższą uznawali
prawdę; ale też oskarżenie wobec nagannej, konformistycznej
polityki ówczesnego rządu USA.
wtorek, 25 czerwca 2013
"Wyścig tajemnic” Tyler Hamilton & Daniel Coyle
Patrząc z pewną
nostalgią wstecz na Tour de France w latach 1999-2005 trzeba stwierdzić, że
działo się wówczas naprawdę wiele. Armstrong, Basso, Pantani, Ullrich,
Winokurow to tylko kilka z nazwisk, które nadawały tempa całemu wyścigowi.
Rywalizacja była wyjątkowo zacięta, a stawka jak zwykle wysoka. Był to czas
niezwykłych wzlotów, ale i bolesnych upadków. Marco Pantani przeszedł na tamten
świat, a Lance Armstrong do historii jako siedmiokrotny triumfator TdF. Teraz
wiadomo, że tamta intensywność w kolarskim świecie oraz pewne panowanie w nim
Armstronga nie miała tylko podłoża czysto sportowego.
piątek, 2 listopada 2012
"Ucieczka z krainy wiecznego śniegu” Stephan Talty

"Ucieczka z krainy wiecznego śniegu”, wyd. SQN, 351 stron, 2012 r.
oryg."Escape from the Land of Snows"
Walory duchowe i geograficzne czynią Tybet
miejscem wyjątkowym. Usytuowany na dachu świata z powodów klimatycznych bywa
nazywany Krainą Śniegu, a z powodów religijnych sanktuarium świata bądź
buddyjskim królestwem. Jednak rzeczywistość jego mieszkańców już dawno
przestała emanować spokojem i napawać optymizmem. Minęło ponad 50 lat odkąd
Tybet mógł cieszyć się faktyczną niezależnością. Tym samym Lhasa, w dosłownym
tłumaczeniu - "kraina bogów”, stała się "okupowaną
stolicą z pustym tronem".
wtorek, 11 września 2012
"Na krańcu świata. Najsłynniejsza wyprawa na biegun południowy" Apsley Cherry-Garrard

Antarktyda jest jak kobieta fatalna: ma
serce z lodu. Odznacza się w równym stopniu okrucieństwem jak i surowym
pięknem. Wiecznie spowita w biel rozpala wyobraźnie, mrozi krew w żyłach i raz
po raz rzuca wyzwanie śmiałkom. Następnie obnaża ich bezradność i słabości; wie
gdzie uderzyć by zabolało. Jednak nadal nie brakuje chętnych do podbicia tego
mroźnego kontynentu i jego chłodnego serca. "Mimo kłopotów z opisaniem
rozlicznych darów, jakimi ów czysty Ląd Południa może obsypać tych, którzy
starają się o jego względy, należy powiedzieć, że najważniejszym z tych darów
jest piękno".
środa, 14 marca 2012
"Profil mordercy" Paul Britton
Nic nie mówi więcej o człowieku niż jego czyny. Powiedz mi co przeskrobałeś a ja powiem ci kim jesteś. Właściwie to nie musisz nic mówić; wystarczy, że odnajdę miejsce twojego przewinienia, a stworzę twój portret - niekoniecznie pamięciowy, ale psychologiczny. Zinterpretuje, odtworzę i przeanalizuję to czego nawet świadomy nie jesteś... Z takiego oto założenia wychodzi psychologia kryminalistyczna i z takim podejściem pracują profilerzy. Utrzymują, że ze zbrodni można wyczytać więcej niż tylko ślady DNA, odcisków palców czy narzędzia zbrodni. Istota pracy psychologa opiera się na stwierdzeniu, że sprawca na miejscu zbrodni zostawia cząstkę siebie. Wnikliwe spojrzenie doświadczonego profilera wystarczy by określić kim był sprawca.
niedziela, 26 lutego 2012
"Oni" Joyce Carol Oates
"Naokoło stoją półki z książkami, żadna z nich nie jest nic warta, wiem to teraz, nawet książki Jane Austen, które tak bardzo lubiłam dawniej (…). To, co jest w tych książkach, nie wydarzyło się i nigdy nie wydarzy. Żadna z tych historii nie wydarzyła się naprawdę. W moim życiu coś się wydarzyło i o tym nie mogę przestać myśleć."
Tak pisała Maureen Wendall do swojej byłej wykładowczyni literatury Joyce Carol Oates. Usłyszała wówczas Joyce wiele gorzkich słów na swój temat, ale poznała też niezwykłe perypetie swojej studentki. Tak oto historia zatacza koło. Losy Maureen i jej rodziny spisane zostają na kartach powieści "Oni" przez Oates.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















