Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biograficzne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Edward St Aubyn, mistrz marnowania czasu i nie tylko


Pisarze tacy jak Edward St Aubyn stanowią dziś cenny skarb, ale niestety odkryty tylko przez stosunkowo nieliczne grono czytelników. Publikuje on raczej niewiele, bo w przeciągu całej swojej kariery wydał może 10 książek (polskich przekładów jest jeszcze mniej). Jak widać pośpiech nie leży w jego naturze, co więcej on sam nie waha się mówić o sobie, że jest prawdziwym ekspertem w marnowaniu czasu. Ma poczucie humoru oraz  spokojne i łagodne oblicze zupełnie nie zdradzające tego, z czym się borykał. Podobnie jak najbardziej znany bohater jego powieści, Patrick Melrose lubi cienkie książki, które najlepiej by mieściły się w kieszeni. W ten sposób jego powieści liczą sobie przeciętnie około 200 stron, ale za to nie ma w nich ani jednego zbędnego zdania. Sama kwintesencja treści, przemyślane zdania i głęboki wgląd w siebie charakteryzują tą prozę. 

sobota, 19 marca 2016

Urodzony 19 marca: Philip Roth

Philip Roth kończy dziś 83 lata!

Nie ma chyba współcześnie innego pisarza, który wzbudzałby więcej skrajnych emocji aniżeli on. Gdy w 2012 roku oficjalnie ogłosił zakończenie swojej literackiej kariery niektórzy zarzucali mu (a inni mieli nadzieję), że tylko kolejny fortel by zwrócić na siebie uwagę. I tak oto ponownie znalazł się na ustach wszystkich, choć wkrótce już na dobre miał zniknąć z pola widzenia mediów. Wygląda więc na to, że po tylu latach zapragnął w końcu świętego spokoju. A dziś, gdy Philip Roth kończy 83 lata wydaje się, że coraz bardziej maleją szanse na jego powrót do świata literatury. Chociaż wciąż nie brakuje osób, które wierzą, że Philip Roth nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i czymś nas jeszcze zaskoczy. Z pewnością byłoby to bardzo w jego stylu!

środa, 23 grudnia 2015

Aktorki i pisarze czyli krótkie (i smutne) historie wielkich miłości

Kadr z filmu "Do utraty tchu" [źródło zdjęcia]

Trudno powiedzieć czy związki aktorek z pisarzami stanowią jakiś szczególny ewenement. Na pewno jednak ich przebieg nie odbiega od znanych schematów, w których po entuzjastycznym początku znajomości następuje chłodny finał. Ale tak się dzieje zazwyczaj w przypadku gwiazd równego bądź podobnego formatu - niezależnie od branży. Takie pary budzą jednak zainteresowanie, bo w pewnej mierze są nietuzinkowe. Przynajmniej dla mnie.

Dlatego poniżej przedstawiłam kilka przykładów pisarzy, którzy związali się z aktorkami. Oczywiście, skupiłam się na moich ulubionym okresie czyli latach 50. i 60. (i przy okazji na moich ulubionych ludziach filmu i literatury). Opisy zostały uzupełnione tytułami książek, w których pisarze wspominają o swoich partnerkach. Można by się spodziewać, że dla pisarzy ich piękne małżonki będą stanowić doskonałe źródło inspiracji, ale niekoniecznie... Wydaje się, że panowie cenią sobie prywatność zarówno swoją jak i swoich - często już byłych - żon i niechętnie wspominają o nich w książkach. W przypadku osób publicznych to akurat dobra praktyka (chyba, że ma się zamiar swoje brudy prać publicznie).

środa, 22 lipca 2015

John Nash - nie taki piękny umysł?

John Nash na Oxfordzie w 2014 roku  [źródło zdjęcia]

Niedawno świat obiegła smutna wiadomość, że John Nash wraz z żoną zginęli w wypadku samochodowym. Po premierze "Pięknego umysłu" John Nash w publicznej świadomości zaczął sprowadzać się jedynie do roli głównego bohatera tegoż filmu. "Piękny umysł" jest jednak tylko zgrabną i wzruszającą wersją życiorysu Nasha sprytnie omijającą kontrowersje z nim związane. A tych nie brakowało. Usprawiedliwieniem dla twórców filmu jest jednak fakt, że ich pracą kierowały trochę inne wytyczne niż wierność faktom, zwłaszcza, że efekt ich starań można uznać za oszałamiający.

wtorek, 19 maja 2015

Borgiowie między Bogiem a prawdą

Na okładce Cezar Borgia
Historia rodziny Borgiów może okazać się wciągająca nie tylko w ujęciu proponowanym przez filmowców, szczególnie tych z Showtime. Książka historyczna Roberto Gervaso na ten sam temat była dla mnie doskonałym dopełnieniem serialu. Po jego obejrzeniu odczuwałam jeszcze spory niedosyt i miałam wiele pytań, na które odpowiedzi odnalazłam dopiero we wspomnianej książce. Przerobiłam więc losy  Borgiów jeszcze raz, ale tym razem z zupełnie innej perspektywy, tej wiernej prawdzie historycznej. W końcu nie wiemy jak z Borgiami rozprawił się Bóg, ale wiemy przynajmniej jak osądziła ich historia.

Tematem o szczególnym znaczeniu, choć często niedocenianym jest kontekst kulturowo-historyczny tamtych wydarzeń. Panowanie Aleksandra VI przypadło na czasy generalnego zepsucia, upadku moralnego i ciągłych waśni pomiędzy krnąbrnymi włoskimi rodami. O Rzymie tamtego okresu mówiono, że "jeśli istnieje piekło to Rzym jest na nim zbudowany". Rodrigo Borgia nie był święty, ale jego poprzednicy i następcy też nie byli wiele lepsi, bo hańbili się podobnymi grzechami. Niezaprzeczalnym faktem pozostaje jednak to, że Borgia przypominał bardziej głowę świeckiego państwa niż Kościoła. Niewątpliwie miał pełne ręce roboty, bo sojusznicy szybko stawali się wrogami i na odwrót. W obliczu ciągłych intryg i konfliktów, kwestie wiary i sprawy Kościoła schodziły na dalszy plan. Poza tym jeśli jako papież sam nie potrafił się nawrócić to jak miał doprowadzić do nawrócenia innych grzeszników? Przykład płynął z góry.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Roman Polański o sobie

Z Mia Farrow na planie "Dziecka Rosemary"

O Romanie Polańskim napisano i powiedziano już wiele, ale częściej w kontekście sensacji niż dokonań. W efekcie ma on tyle samo przeciwników wypominających mu błędy przeszłości co sympatyków stojących za nim murem. Urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, bo ilekroć jego życie znalazło się w niebezpieczeństwie zawsze wychodził cało. Ale przecież towarzyszył mu też ogromny pech. Tak jakby los cały czas wystawiał go na próbę by zobaczyć ile jeszcze zniesie i jak poradzi sobie z kolejnym ciosem. W połowie lat 80. opublikował wspomnienia, które zasięgiem czasowym objęły najbardziej newralgiczne wydarzenia w jego życiu.

wtorek, 25 listopada 2014

One skończyły z aktorstwem


Angelina Jolie nie przestaje zaskakiwać. Ostatnio myślałam o niej jako o prawdziwej indywidualności wśród aktorek, a nim się obejrzałam okazało się, że aktorką dłużej już nie będzie. Choć nie należę do zagorzałych fanów Jolie to z ciekawością śledzę jej poczynania (zwłaszcza te poza filmem). To kobieta instytucja. A jej ostatnie role wydają się jedynie niezobowiązującym dodatkiem do prawdziwego życia toczącego się gdzieś z dala od Hollywood. Ta mocna pozycja w show-biznesie gwarantuje jej pełną swobodę dokonywanych wyborów. I tak Angelina zapowiedziała, że rezygnuje z aktorstwa by całkowicie zająć się reżyserią. Niewykluczone, że w przyszłości zaangażuje się też w politykę. Czas pokaże jak potoczą się jej dalsze losy. A już w styczniu będzie można zobaczyć zrealizowany przez nią film pt. "Niezłomny".

poniedziałek, 27 października 2014

Co zostało po Sylvii Plath?

W poszukiwaniu śladów fizycznej obecności Sylvii Plath muszę zadowolić się przestrzenią wirtualną. Nie jest najlepsze rozwiązanie, ale jedyne na jakie mogę sobie pozwolić. Cała masa pamiątek, manuskryptów po Sylvii powędrowała za ocean, do jej ojczyzny. Trafiły w dobre ręce. Największe zbiory związane z poetką rozsiane są pomiędzy trzema instytucjami: The Lilly Library w Indianie, Smith College w Massachusetts i Emory University w Georgii. Już dwa lata przed śmiercią poetka oddała niektóre ze swoich rękopisów za niezbyt wygórowaną sumę. Ich wartość znacznie wzrosła dopiero po jej śmierci.

sobota, 26 lipca 2014

O Assii Wevill

Assia Wevill
Postać Assii Wevill owiana jest złą sławą. Wtajemniczeni dobrze znają tę historię i wiedzą czym się skończyła: Assia Wevill była bezpośrednią przyczyną rozpadu małżeństwa Sylvii Plath i Teda Hughesa. Miało to tragiczne konsekwencje dla wszystkich zainteresowanych. Jednak po lekturze biografii Wevill wcale nie poczułam do niej szczególnej niechęci; pozostało jedynie współczucie. Za to osoba Teda Hughesa budzi we mnie, delikatnie mówiąc coraz więcej mieszanych uczuć.

wtorek, 8 lipca 2014

Co zdarzyło się Peg Entwistle?


Hollywood znane jest zarówno z dramatycznych scenariuszy jak i jeszcze dramatyczniejszych prawdziwych historii. Do jednego z najbardziej osobliwych przypadków (lub raczej wypadków) w dziejach Hollywood doszło gdy Fabryka Snów dopiero na dobre się rozkręcała, a jej bohaterką była niejaka Peg Entwistle. W Ameryce krążą o jej temat legendy; tymczasem w Polsce mało kto w ogóle o niej słyszał. Faktycznie nie zasłynęła swoimi kreacjami aktorskimi, ale mimowolnie znalazła inny sposób by zapisać się w historii Hollywood.

niedziela, 18 maja 2014

Sylvia Plath & Ted Hughes, ze wskazaniem na niego

 O książce Janet Malcolm "Milcząca kobieta"

Tytuł, a właściwie podtytuł książki zwiastujący sportretowanie wspólnego życia Sylvii Plath i Teda Hughesa jest mylący. W rzeczywistości publikacja ta stanowi głos w sprawie nagonki i gęstej atmosfery jaka wytworzyła wokół Teda Hughesa w związku z samobójczą śmiercią żony. To właśnie od tego momentu Hughes znalazł się pod stałym obstrzałem publicystów, biografów oraz sympatyków Sylvii. Można śmiało stwierdzić, że to wydarzenie położyło się cieniem na resztę jego życia. Kolejna tragedia w życiu Hughesa - samobójstwo jego kolejnej partnerki, która zagazowała się wraz z ich 4-letnią córeczką - podsyciła tylko niechęć do jego osoby.


piątek, 7 lutego 2014

Women in love czyli kobiety o swoich znanych mężach


Już od wielu lat jak grzyby po deszczu wychodzą książki o mało znanych (tudzież kompletnie anonimowych) żonach bardzo znanych mężczyzn - same zainteresowane samodzielnie napisały swoje trzy grosze o życiu u boku sławnego partnera, bądź to o nich stworzono jakąś publikacje. Tylko w niewielu przypadkach naprawdę zasługują na takie zainteresowanie. Jednak branża księgarska się tym nie martwi, bo jak widać ten nurt literatury rozwija się całkiem prężnie. Mamy w czym wybierać. Od najbardziej osobistych relacji typu wspomnienia, pamiętniki, przez te bardziej obiektywne w swojej wymowie jak biografie, aż po radosną twórczość własną w postaci fikcyjnych powieści.


piątek, 24 stycznia 2014

Oglądając "Metamorfozy Marilyn Monroe" Davida Willsa

Jak łatwo się domyślić "Metamorfozy" to album, którego motywem przewodnim jest obserwacja zmian zachodzących na przestrzeni lat w wizerunku Marilyn Monroe. Przyszła gwiazda zaczynała jako modelka we wczesnych latach 40. i trochę czasu upłynęło zanim podbiła Hollywood. Od momentu pierwszych profesjonalnych zdjęć zrobionych w fabryce samolotów Marilyn przeszła długą drogę zawodową, osobistą i wizerunkową. Książka Davisa śledzi kierunek tych przemian zewnętrznych i za sprawą fotografii przybliża nam przeistaczanie się Normy Jeane w Marilyn Monroe. "Jej styl, zarówno prywatny, jak i ten widoczny na ekranach kin podzielić można na pięć etapów, wyraźnie odznaczających się w ciągu 20 lat. W każdym z nich widoczna jest zarówno ówczesna moda, jak i zmiany, które Marilyn świadomie wprowadzała, aby rozwinąć swą karierę lub całkowicie zmienić jej bieg". Pozycja ta opatrzona jest również bardzo ciekawym wstępem autora, na końcu zaś dołączono ostatni wywiad udzielony przez aktorkę. Całość dopełniają wypowiedzi najbliższych, przyjaciół, osób z branży filmowej na jej temat. Marilyn jest niezwykła zarówno w ich wspomnieniach jak i na zaprezentowanych zdjęciach.

"Metamorfozy" dopełniły w mojej świadomości obraz zjawiskowej urody MM. Bo dla mnie są kobiety piękne, kobiety piękniejsze i Marilyn Monroe. Korzystając z okazji podzielę się kilkoma refleksjami na jej temat, ale wyłącznie pod względem cech zewnętrznych (w oparciu o powyższą książkę jak i inne źródła).

poniedziałek, 16 września 2013

Rozmaite losy dzięciecych gwiazd filmowych

Często gdy oglądam jakiś film gdzie znaczącą/wyróżniającą się rolę gra dziecko zastanawiam się jak potoczyły się jego dalsze losy. Czy branża filmowa okazała się dla niego łaskawa czy może słuch o nim zaginął? Łatwo sobie wyobrazić jakim przełomem w życiu młodego człowieka musi być gra w głośnym filmie. I choć wydaje się, że od tego momentu wszystkie drzwi stoją przed nim otworem albo przynajmniej ma łatwiejszy start na przyszłość to rzeczywistość okazuje się inna. W poniższych przypadkach nie wszystko ułożyło się tak jak można by było się tego spodziewać.

niedziela, 21 lipca 2013

Czego nie wiedzieliście o Tennessee Williamsie


Tennessee Williams (1911-1983)

1. Tennessee Williams wcale nie nazywał się "Tennessee". W rzeczywistości nawet nie urodził się w stanie Tennessee. Przyszedł na świat jako Thomas Lanier Williams w małym miasteczku w Mississippi. Przydomek "Tennessee" przylgnął do niego w jakiś sposób dopiero w Nowym Jorku.

piątek, 27 lipca 2012

"Marilyn, ostatnie seanse" Michel Schneider

Bardzo niewiele jest dobrych książek o Marilyn Monroe. Wiarygodnych jeszcze mniej. To paradoks ponieważ opisy życia i śmierci gwiazdy zapełniają dziesiątki tysięcy stron. Ktoś naliczył, że książek poświęconych Marilyn powstało chyba ponad 600. Każdy pisarz, który decyduje się aby wziąć na warsztat jej życiorys staje przed trudnym dylematem i wielką pokusą. Bo oto rozciąga się przed nimi szerokie połacie sensacji, kontrowersji i teorii spiskowych, które dodają rumieńców całej tej historii. Już wcześniej ktoś wyszedł z założenia, że gdyby nawet nic takiego nie miałoby miejsca, należałoby to wymyślić. Jak słusznie zauważa Michel Schneider, autor "Ostatnich seansów" jedynie ci, którzy naprawdę kochali Marilyn nigdy nie napisali o niej książki.