Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzależnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzależnienie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lipca 2017

"Patrick Melrose Tom 1: Nic takiego. Złe wieści. Jakaś nadzieja" Edward St Aubyn


Gdyby Edward St Aubyn spisał klasyczne wspomnienia wywołałby pewnie krótkotrwałą sensację. Gdyby napisał zaledwie przeciętną powieść, prawdopodobnie nikt by o nim dziś już nie pamiętał. Tymczasem od ponad dwudziestu lat Edward St Aubyn znajduje się pod bacznym okiem mediów i czytelników (a ostatnio zainteresowali się nim również filmowcy). Nie dość, bowiem, że St Aubyn wywodzi się z brytyjskich wyższych sfer, to jest jeszcze posiadaczem burzliwego życiorysu i trudnego dziedzictwa, z którym przez długi czas w ogóle sobie nie radził. Do tego jest też rewelacyjnym pisarzem, o czym najlepiej świadczy jego cykl o Patricku Melrosie, gdzie własne doświadczenia umiejętnie przerobił na fikcję literacką. St Aubyn zawsze bowiem kultywował sztukę, a nie wyznania.

Nic takiego?

Trzy pierwsze powieści o Patricku Melrosie - wydane teraz w Polsce w jednym tomie - po raz pierwszy ukazały się jeszcze w latach 90. Każda z nich opisuje inny epizod z życia głównego bohatera, ale za każdym razem reprezentujący zasadniczy etap w jego życiu. Trylogię otwiera niepozorne "Nic takiego", co w tym wypadku oznacza dzień, w którym skończyło się beztroskie dzieciństwo Patricka. To wówczas ledwie pięcioletni Patrick - przy czynnym udziale ojca – doznaje traumy na całe życie. Wszystko, co dzieje się później a więc jego destrukcyjne skłonności, wszelkiej maści używki czy problemy emocjonalne są już tylko następstwem druzgocących wydarzeń z dzieciństwa. St Aubyn, sam uzależniony od narkotyków od 16 do 28 roku życia i nie raz bliski przedawkowania, brawurowo oddaje ten czas w "Złych wieściach", epizodzie nowojorskim, gdy Patrick wyrusza po prochy ojca. Lata później, już w "Jakiejś nadziei" bohater próbuje pogodzić się z przeszłością i próbuje zdobyć się na przebaczenie; a przy okazji daje w kość snobistycznemu i uprzywilejowanemu środowisku, z którego sam się wywodzi.

wtorek, 14 kwietnia 2015

"Noc iguany" 1964


Ile słabych filmów trzeba obejrzeć, żeby trafić na ten znakomity? Zdecydowanie zbyt wiele, przynajmniej tak to wygląda w moim przypadku. Nie pomaga nawet fakt, że sama sobie je starannie wybieram, nie lekceważąc przy tym takich czynników jak pogoda za oknem albo moja własna pogoda ducha. Choć muszę przyznać, że już zdanie się na przypadek przynosi czasami lepsze efekty. Żeby nie było wątpliwości, ten wstęp nie oznacza niczego innego jak tylko kolejne rozczarowanie w moim filmowych poszukiwaniach.

wtorek, 7 października 2014

"Dni wina i róż" 1962


Niezrażona - nomen omen - niedociągnięciami "Pętli" postanowiłam zmierzyć z kolejnym filmem podejmującym problematykę uzależnienia. Tym razem w wersji amerykańskiej. Gdy mowa o alkoholizmie to warto wspomnieć o "Dniach wina i róż". Wartość tego filmu podkreśla fakt, że nie służy on tylko rozrywce, ale jest również wykorzystywany przez ośrodki odwykowe w Stanach. Rozumiem dlaczego i zdaję sobie też sprawę, czemu polska "Pętla" raczej nigdy nie nada się do podobnych celów terapeutycznych. 

wtorek, 30 września 2014

"Pętla" 1957

Trudno o bardziej przygnębiający film niż "Pętla", skromna polska produkcja z 1957 roku. W samym środku ponurego miejskiego krajobrazu umieszczono głównego bohatera borykającego się z problemem alkoholowym. Kuba nie jest jednak skończonym alkoholikiem, bo powziął poważne kroki by rzucić nałóg. Jego ratunkiem mają być środki farmakologiczne (tj. antabus) przepisane przez lekarza. Kuba nerwowo odlicza godziny do udania się do przychodzi. Wielkie wsparcie otrzymuje od swojej dziewczyny, która ma również towarzyszyć mu podczas wizyty u lekarza. Tymczasem ona wychodzi do pracy zostawiając mężczyznę samego ze swoimi myślami i problemami. Kubę dzielą jedynie godziny od "wielkich zmian", jednak mają to być to godziny wypełnione samotnością i niepokojem.  Czeka go prawdziwy sprawdzian.

czwartek, 4 września 2014

"Głową w mur" 2004


Mówią, że trzeba znaleźć się na samym dnie by móc się od niego odbić. Wyjątkowo twarde lądowanie czeka na głównego bohatera filmu "Głową w mur". Cahit z równie wielką desperacją co impetem rozbija się samochodem o ścianę. Bezskutecznie. Jeszcze w szpitalu, oszołomiony i skacowany Cahit usłyszy zapewne najdziwniejszą propozycję w swoim życiu: "Jesteś Turkiem? Ożenisz się ze mną?". Taka błagalna wręcz prośba płynie z ust pacjentki tego samego oddziału psychiatrycznego. I Cahit znów znajduje się pod ścianą, bo odmowa szalonej Sibel to kiepski pomysł. Oczywiście, dziewczyna ma swój interes w tym zamążpójściu. Dochodzi więc do absurdalnego małżeństwa dwójki nieznajomych, którzy akurat w jednym momencie znaleźli się nad przepaścią.

sobota, 28 stycznia 2012

"Lęk i odraza w Las Vegas" Hunter Thompson



Nie próbuj tego w domu! Praktyki i mieszanki narkotykowe ukazane w książce mogą skończyć się źle dla zwykłego śmiertelnika. Ale nie dla takiego narwańca jak Hunter Thompson, który wytrzyma wszystko i wzniesie się na wyżyny haju byle by dogonić amerykański sen.  Czego to człowiek nie zrobi aby poczuć się trochę szczęśliwszy i bardziej spełniony. Nieważne jaką drogą (czy skrótami) zdecyduje się udać.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Pechowa "Szcześciara"

"Szczęściara", dramat, Kanada, 2001 r.
w reżyserii Johna Fawcetta
oryg. "Lucky Girl" 

Ten film „spadł” na mnie zupełnie niespodziewanie i zostawił po sobie niezatarte wrażenia. Muszę przyznać, że sposobem skakania po wszystkich, możliwych kanałach wpadam czasami na świetne kino. Nie znałam tytułu, nie wiedziałam co właściwie oglądam i co najważniejsze czy  w ogóle warto. Ale było warto!

 Dzięki „Szczęściarze” powiedzenie jestem twoim dłużnikiem przybiera całkiem nowego znaczenia. A to wszystko dlatego, że owy film porusza problem hazardu. Sam tytuł  jest  jedynie gorzką ironią.