Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrie Bradshaw i spółka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrie Bradshaw i spółka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kariera na miarę Carrie Bradshaw


Postać głównej bohaterki serialu "Seks w wielkim mieście" stanowi hybrydę doświadczeń pisarki, Candace Bushell z koncepcją scenarzystów. Wyszło aż za dobrze. Ten sarkazm odnosi się do kariery Carrie, którą można uznać za trochę zbyt optymistyczną nawet jak na warunki amerykańskie. Dzisiaj można by inaczej rozwiązać tę kwestię jeśli za źródłem jej sukcesu postawić Internet. Gdyby Carrie Bradshaw "urodziła się" o jakąś dekadę później mogłabym zaczynać jako bloggerka. Nie byłby wcale to taki zły pomysł zważywszy na to, że widok Carrie przed komputerem jest równie częsty jak jej nowe pary butów.

piątek, 29 listopada 2013

Na dobry początek musi być czołówka

Nie ma sprawdzonego przepisu na dobrą serialową czołówkę. Niemniej już twórcy "Bonanzy"  wiedzieli, że wpadająca w ucho linia melodyczna to podstawa. Poza tym wypadałoby aby nasza czołówka współgrała tematycznie z tym co po niej następuje. Plus jeszcze to "coś" i już czołówka ma szanse stać się znakiem firmowym naszego serialu. Obecnie twórcy tych najlepszych seriali nie pozostawiają niczego przypadkowi - z reguły seriale na wysokim poziomie mogą się pochwalić taką samą czołówką. Czasami to małe osiągnięcia sztuki filmowej, które z czasem stają się powszechnie rozpoznawalne i wręcz kultowe.

Poniżej prezentuje moje ulubione serialowe czołówki. Równocześnie zaznaczę, że wcale nie darzę je wyjątkowym sentymentem tylko ze względu na sam serial. Moja lista ulubionych seriali pewnie byłaby całkiem inna. Tymczasem "6 stóp pod ziemią" nie widziałam wcale. Czołówkę "Dextera" (szczególnie jajka z ketchupem) kojarzyłam znacznie wcześniej niż zaczęłam oglądać jego odcinki. A z "Desperate housewives" pożegnałam się już dawno, po pierwszych sezonach, a mimo wszystko akurat tę czołówkę bardzo lubię.