Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2013

Na dobry początek musi być czołówka

Nie ma sprawdzonego przepisu na dobrą serialową czołówkę. Niemniej już twórcy "Bonanzy"  wiedzieli, że wpadająca w ucho linia melodyczna to podstawa. Poza tym wypadałoby aby nasza czołówka współgrała tematycznie z tym co po niej następuje. Plus jeszcze to "coś" i już czołówka ma szanse stać się znakiem firmowym naszego serialu. Obecnie twórcy tych najlepszych seriali nie pozostawiają niczego przypadkowi - z reguły seriale na wysokim poziomie mogą się pochwalić taką samą czołówką. Czasami to małe osiągnięcia sztuki filmowej, które z czasem stają się powszechnie rozpoznawalne i wręcz kultowe.

Poniżej prezentuje moje ulubione serialowe czołówki. Równocześnie zaznaczę, że wcale nie darzę je wyjątkowym sentymentem tylko ze względu na sam serial. Moja lista ulubionych seriali pewnie byłaby całkiem inna. Tymczasem "6 stóp pod ziemią" nie widziałam wcale. Czołówkę "Dextera" (szczególnie jajka z ketchupem) kojarzyłam znacznie wcześniej niż zaczęłam oglądać jego odcinki. A z "Desperate housewives" pożegnałam się już dawno, po pierwszych sezonach, a mimo wszystko akurat tę czołówkę bardzo lubię.

środa, 5 grudnia 2012

Soundtracki w roli głównej


Muzyka filmowa> Oryginalne ścieżki dźwiękowe.
Mój subiektywny przegląd najciekawszych soundtracków.
*Linki prowadzą do nagrań na youtube.com


niedziela, 21 sierpnia 2011

"Freddie Mercury. Biografia Definitywna" Lesley-Ann Jones

Małe dziewczynki nie powinny mieć takich idoli jak Freddie Mercury. To grozi złamanym sercem. Jako dzieciak właśnie – maksymalnie dziesiącioletni - "poznałam się" i niemal zakochałam w Freddiem, w jego talencie, charyzmie i głosie. Oglądając koncerty i teledyski Queen nieświadomie dołączyłam w szeregi fanów ich muzyki. I tak zostało mi do dziś. Gdy już jako "duża dziewczynka" dowiedziałam się, że mój idol z dzieciństwa wcale nie umarł jako bohater, a jego życie dalekiego było od ideału, cóż poczułam lekkie ukłucie zawodu. To nie zmieniło faktu, że w moim oczach Freddie Mercury pozostanie największym frontmanem i jednym z najzdolniejszych wokalistów wszech czasów. 

Aż dziw bierze, że biografii o Freddiem jest jak na lekarstwo. Oczywiście musiało powstać kilka krzykliwych publikacji na jego temat, kierujących się zasadą im więcej sensacji tym większy zysk. Dlatego tym bardziej cieszy obecność "Biografii definitywnej" Lesley-Ann Jones. To jedna z nielicznych książek dostępnych na polskim rynku, które można traktować jako wiarygodne źródło informacji o artyście.