Nie mniej dramatyczny jak "Dom z piasku i mgły" i równie przygnębiający jak "Lewiatan", film Jima Sheridana "Pole" ukazuje jeszcze jeden wymiar konfliktu o nieruchomość, tym razem w warunkach irlandzkich połowy ubiegłego wieku. Jego bohaterami są ludzie prości, żyjący w zgodzie z naturą, często w biedzie, ale nadal mający swoją godność i swoje marzenia - nawet jeśli jest to kawałek niezbyt urodzajnej ziemi. Niestety, tacy ludzie bywają często z góry na straconej pozycji, co wyraźnie widać w obrazie uznanego irlandzkiego reżysera, który w historii jednego człowieka uchwycił historię całego narodu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 sierpnia 2016
"Pole" 1990
Nie mniej dramatyczny jak "Dom z piasku i mgły" i równie przygnębiający jak "Lewiatan", film Jima Sheridana "Pole" ukazuje jeszcze jeden wymiar konfliktu o nieruchomość, tym razem w warunkach irlandzkich połowy ubiegłego wieku. Jego bohaterami są ludzie prości, żyjący w zgodzie z naturą, często w biedzie, ale nadal mający swoją godność i swoje marzenia - nawet jeśli jest to kawałek niezbyt urodzajnej ziemi. Niestety, tacy ludzie bywają często z góry na straconej pozycji, co wyraźnie widać w obrazie uznanego irlandzkiego reżysera, który w historii jednego człowieka uchwycił historię całego narodu.
poniedziałek, 9 maja 2011
"Prochy Angeli" Frank McCourt

Dziełem przypadku należy określić moje pierwsze literackie spotkanie z Frankiem McCourtem. Zanim na dobre zachwyciłam się "Prochami Angeli" przeszłam nieco rozwlekłą drogę, która właściwie zaczęła się od książki "Tis" tego samego autora (jest to sequeal do "Prochów Angeli"). Dodam, że książkę kupiłam pod wpływem chwili w lumpeksie, co zresztą zdarza mi się dość często. Już wtedy, przy okazji tej właśnie lektury spodobał mi się specyficzny styl i poczucie humoru tego irlandzkiego pisarza. Nie mogłam wówczas wiedzieć, że ich kulminacja następuje w "Prochach Angeli". Na szczęście skojarzyłam fakty i nie zapomniałam nazwiska autora, gdy kilka lat później stałam przed półkami irlandzkiego antykwariatu, które dosłownie uginają się pod ciężarem przeróżnych wydań "Angela's Ashes". Później dowiedziałam się czym McCourt zyskał sobie sympatię rodaków, a także aprobatę krytyków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
